Auto używane z roczną gwarancją? Brzmi jak bajka. Możesz poczuć się jak kierowca, który kupuje nowe auto w salonie. Skoro sprzedawca oferuje auto z gwarancją, to na pewno jest to samochód sprawny i bez powypadkowej przeszłości. W przeciwnym razie nikt nie oferowałby gwarancji. Czy to prawda? Wiele razy zdarza się, że nie jest to prawda. Gwarancja może być fikcją, a auto na gwarancji może być samochodem powypadkowym.
Z artykułu dowiesz się: dlaczego nie warto wierzyć w zapewnienia sprzedawców aut używanych, dlaczego nie warto wierzyć w gwarancję na auto używane, dlaczego zawsze trzeba sprawdzić auto przed zakupem, dlaczego warto sprawdzić auto po VIN za darmo, korzystając z naszej strony.
Sam fakt objęcia samochodu „gwarancją” nie oznacza, że samochód został wcześniej gruntownie sprawdzony
Samochód używany z gwarancją nie musi oznaczać samochodu dokładnie sprawdzonego. Zakres ochrony zapewniany przez gwarancję może być znacznie węższy, niż zakłada kupujący.
Nic w tym dziwnego. Naprawy samochodów są bardzo drogie. Jeśli w ciągu trwania gwarancji wystąpiły by drogie awarie, takie jak uszkodzenie baterii w aucie elektrycznym lub hybrydowym, uszkodzenie wtryskiwaczy w dieslu, awaria skrzyni automatycznej, uszkodzenie zawieszenia, a zwłaszcza zawieszenia pneumatycznego, to koszt naprawy z pewnością przekroczyłby zarobek sprzedawcy. A w przypadku wymiany baterii przekroczyłby wartość auta.
„Zakres obowiązków gwaranta zależy od oświadczenia gwarancyjnego” – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
A zatem – zanim ucieszysz się z gwarancji, musisz dokładnie ją przeczytać. Albo dać do analizy prawnikowi (co oczywiście będzie sporo kosztować). Może się okazać, że gwarancja zawiera bardzo wiele wykluczeń, które sprawiają, że nie obejmuje ona większości napraw.
Auto używane na gwarancji – a gwarant odmówił naprawy…
Do tego zdarzały się też sytuacje, w których gwarant unikał napraw. Mamy przykłady
Klientka kupiła od przedsiębiorcy 12-letnie BMW za 27 tys. zł. Przy zakupie wykupiła dodatkowy pakiet gwarancyjny za 1200 zł. Po zaledwie 2 dniach pojawiły się problemy ze sprzęgłem. Sprzedawca sam zalecił skorzystanie z gwarancji. Gwarant skierował klientkę do wskazanego warsztatu. Diagnostyka wykazała konieczność wymiany: sprzęgła i koła dwumasowego. Naprawa kosztowała 3526,50 zł. Gwarant odmówił pokrycia kosztów, twierdząc, że sprzęgło nie jest objęte pakietem, a dwumasa była uszkodzona jeszcze przed zakupem. Klientka zapłaciła za naprawę sama. Następnie zgłosiła sprawę do Sądu. Sąd ustalił, że samochód rzeczywiście miał ukrytą wadę istniejącą już w chwili sprzedaży, a sprzedawca jako profesjonalista powinien był ją wykryć. Ostatecznie sąd uznał roszczenie klientki z tytułu odpowiedzialności sprzedawcy i pozwolił jej potrącić 3526,50 zł z pozostałą częścią ceny samochodu. Źródło: https://www.saos.org.pl/judgments/469835
Rodzina kupiła w salonie samochodów używanych Citroëna Grand Picasso za 15 600 zł. Dodatkowo zapłaciła około 3000 zł za 3-letnią gwarancję oraz opłaty manipulacyjne. Po przejechaniu zaledwie około 100 km odpadł sworzeń wahacza, uszkadzając półoś. Salon odmówił naprawy w ramach wykupionej gwarancji. Sprawą zainteresował się program „Interwencja” Polsatu, a opis wydarzenia opublikował „Magazyn Auto”. Źródło: https://magazynauto.pl/wiadomosci/rodzina-kupila-uzywanego-citroena-na-gwarancji-po-100-km-w-aucie-odpadl-sworzen-wahacza%2Caid%2C3177
Kobieta kupiła Peugeota 208 za 26500 zł w salonie AAA AUTO w Piasecznie. Do transakcji doliczono jej różne dodatkowe produkty i usługi. Po zakupie zgłosiła usterkę zawieszenia, którą — według jej relacji — miała zgłaszać już w dniu zakupu. Otrzymała ustną obietnicę naprawy w ramach dodatkowego serwisu, ale reklamacja nie została uwzględniona. Sprawa została zgłoszona UOKIK. Źródło: https://uokik.gov.pl/Download/379
Na wielu forach motoryzacyjnych i ogólnych można również często znaleźć narzekania na różne formy gwarancji. Jednak są to materiały publikowane pod nickami i ich wiarygodność może być łatwo podważona.

Gwarancja nie zapewnia bezwypadkowości auta
Auto Świat” przeprowadził sprawdzenia samochodów oferowanych z komisową „gwarancją”. Get Help. Autor opisuje m.in. przypadek Skody Superb, która była reklamowana jako serwisowana i bezwypadkowa, a po sprawdzeniu okazała się powypadkowa i miała znacznie wyższy rzeczywisty przebieg. Mimo tego była oferowana z „gwarancją” GetHelp. W tym samym materiale opisano VW Passata, którego sprzedawca przedstawiał jako regularnie serwisowanego, choć nie posiadał na to dokumentacji; autorzy znaleźli informacje wskazujące na zaledwie dwa serwisy w historii. Samochód również był oferowany z „gwarancją”. Źródło: https://www.auto-swiat.pl/porady/kupno-i-sprzedaz/uzywane-auta-z-komisu-z-gwarancja-mozna-brac-w-ciemno-czy-lepiej-uwazac/40frlq4
Jeśli chcesz kupić dobre auto używane…
…nie wierz w to, że gwarancja jest dowodem na to, że samochód jest bezwypadkowy. Sprawdź dokładnie auto przed zakupem. Wykorzystaj na początek darmowe sprawdzenie po VIN na naszej stronie. Tak, wiem, że wiele razy się zdziwisz, bo auto oferowane jako bezwypadkowe, będzie mieć szkody. Na naszej stronie dowiesz się tego za darmo, bo nasze sprawdzenie auta po VIN za darmo działa.
– Nie licz na to, że gwarancja pokryje koszty napraw wszystkich usterek. Jak już wiesz, to gwarant określa zakres gwarancji. Wystarczy, że w gwarancji znajdzie się zapis, że gwarancja nie obejmuje części eksploatacyjnych. A jeśli dobrze się zastanowić, to połowa samochodu to części eksploatacyjne. Do części eksploatacyjnych można zaliczyć wtryskiwacze, całe zawieszenie, cały układ hamulcowy, turbosprężarkę, pompę wtryskową, sprzęgło i dwumasowe koło zamachowe i wiele, wiele innych. Sprawdź dokładnie umowę gwarancyjną, a przede wszystkim zleć sprawdzenie auta przed zakupem przez eksperta Motocontroler. Wtedy dopiero dowiesz się, czy auto jest w odpowiednim stanie technicznym i czy warto je kupić.
Tak kupisz dobry samochód używany
Przejrzyj ogłoszenia. Wybierz kilka aut, które Cię interesują. Unikaj tzw. okazji – to zazwyczaj pułapki. Najlepiej będzie, jeśli ten pojazd będzie już w Polsce. Dzięki temu łatwo go sprawdzisz. Nie kupuj kota w worku! Jeśli chcesz kupić auto sprowadzone – pamiętaj, kup tylko takie, które jest już w Polsce i którym można wykonać jazdę próbną.
Pierwszy etap sprawdzania – darmowa historia auta po VIN na HistoriaSzkod.pl. Sprawdzenie auta po VIN pozwoli Ci na natychmiastowe odrzucenie aut po wypadkach, po powodzi, kradzionych itd. Historia Szkód korzysta z bardzo rozbudowanej bazy danych. Wpisujesz numer VIN samochodu i od razu masz wynik – auto ma szkody albo nie ma. Zapisane szkody mogą oznaczać, że samochód miał orzeczoną szkodę całkowitą (naprawa nieopłacalna, przekroczyła wartość auta), pojazd jest po wypadku, po zalaniu, po powodzi, po kradzieży, został wyrejestrowany i skierowany na złom. Unikaj zakupu takich aut.
Darmowe sprawdzenie po VIN nie wykazało problemów? Idziemy dalej! Kolejny niezwykle ważny punkt to sprawdzenie auta przed zakupem przez eksperta motoryzacyjnego. Polecamy ekspertów Motocontroler. Zamawiasz usługę sprawdzenia auta przed zakupem na stronie Motocontroler, podajesz dane auta, a ekspert jedzie na miejsce, w dowolnej części kraju i sprawdza auto zgodnie z zasadami. Po zakończonym badaniu otrzymasz kompleksowy raport, który przedstawi Ci stan techniczny auta. Będzie on krok po kroku opisywać wszystkie układy i wykryte wady. Do raportu dołączona będzie osobista opinia eksperta (czy warto kupić dany pojazd?), a także minimum kilkadziesiąt zdjęć w formie cyfrowej. Ekspert Motocontroler bez problemu wykryje powypadkową przeszłość samochodu, a także problemy techniczne i niedomagania. W czasie, kiedy ekspert Motocontroler sprawdza auto na miejscu, pracownik w biurze Motocontroler przeprowadza dodatkowe sprawdzenie samochodu po VIN, przeszukując bazy danych Policji, ubezpieczycieli i weryfikując przebieg na podstawie dostępnych danych. Jeśli ekspert wykryje nieprawidłowości – możesz też negocjować cenę.
Tak się kupuje dobre auta używane. Bez ryzyka!.
______________________________________________________________________________________________
Autor: Michał Lisiak
Jestem niezależnym dziennikarzem motoryzacyjnym. Lubię motoryzację „dla ludzi”. Nie pasjonuję się samochodami za miliony i informacjami prasowymi. Od lat zgłębiam tajemnice techniki motoryzacyjnej. Cieszę się, że dzięki mojej pracy ktoś może kupić fajne auto, unikając oszustwa i niebezpieczeństw. Dlatego praca w Motocontroler i Historia Szkód jest dla mnie bardzo cenna. Poza motoryzacją, moją pasją jest muzyka, gotowanie i Indonezja.